O mnie / About me.

logoblogCześć! Jestem Daria.
Dosyć spokojna, można powiedzieć… „grzeczna dziewczynka”. Zazwyczaj dosyć cicha, okej – tylko gdy nie miksuje w kuchni. W każdym razie, mimo iż czasem nieśmiała i trochę zamknięta w sobie, to bardzo lubi poznawać i rozmawiać z ludźmi, a szczególnie o ŻYCIU, JEDZENIU, PASJI I PODRÓŻACH. Ku zaskoczeniu innych, potrafi robić „wielkie rzeczy”!

Nie brak mi wyobraźni i kreatywności. Co dostrzec możecie właśnie tutaj, na blogu (i nie tylko). Myślę, że to też zasługa Mamy, która jest niezwykłą artystyczną duszą.

Zawsze chętna nowych zadań/przygód/podróży. Chciałabym próbować, poznawać, zwiedzać… ŚWIAT! 🙂 Choć czasem trudno jest mi wyjść poza „strefę komfortu” to nie raz stawiam przed sobą to wyzwanie albo najzwyczajniej w świecie robi to za mnie życie.

Mimo, iż bardzo wrażliwa to niezwykle silna, nie poddaje się – tym bardziej, jeśli mi na czymś zależy. Lubię kończyć to co zaczęłam (czy też rozwijać dalej).

Anglia – tutaj żyję, pracuję, uczę się… Jeszcze wiele przede mną, a czas pokaże co będzie dalej. Od września 2015 roku mieszkam w Brighton i tutaj studiuję Biznes Międzynarodowy. Dlaczego UK? Od dziecka język angielskich i kultura krajów anglojęzycznych były moim zainteresowaniem.

Wegetarianką byłam tylko kilka miesięcy. Od października 2014 roku zostałam weganką. Czuję się bardzo dobrze,nie brak mi energii ani zdrowia. To najlepsza decyzja jaką dotychczas podjęłam w swoim życiu. Poza tym uwielbiam gotować i poznawać smaki roślinnej kuchni.

Moją pasją od dawna są kulinaria. Przygotowywanie pysznych, pożywnych i pełnych zdrowia śniadań, ale nie tylko tych. Uwielbiam przyrządzać owsiankę, która jest zdecydowanie moim najczęstszym wyborem na przyjemny, pyszny, leniwy poranek 🙂 Po prostu kocham gotować! .. wszelkiego rodzaju roślinne dania a to zainteresowanie narodziło się właśnie dzięki śniadaniom. Lubię poznawać nowe smaki, szczególnie podczas podroży, oraz wymyślać nowe przepisy. Każde danie czymś mnie zaskakuje, uczę się łączyć składniki, a tym samym nigdy nie zapominam o ulubionych klasycznych połączeniach. Chętnie poznaję tajniki roślinnej kuchni. Najwięcej radości sprawiają mi posiłki z bliskimi, których uśmiech na twarzy podczas próbowania moich potraw sprawia, że czuję się jeszcze szczęśliwsza.

Kolejnym moim zainteresowaniem jest fotografia. W tym kierunku szczególnie chciałabym się rozwijać. Z przyjemnością poznaję nowe możliwości swojego aparatu, uczę się przeróżnych technik. Czytam, przeglądam, eksperymentuję… Z aparatem w ręku każdego dnia 🙂

To nie jest moja pierwsza przygoda z blogowaniem. Bloggerką zostałam dokładnie 23 czerwca 2012 roku., a to ciąg dalszy mojej kulinarno-blogerskiej historii. Kto wie co będzie dalej.

Dziękuję za odwiedziny, każdą opinię czy po prostu komentarz, za miłe słowa i Wasze wsparcie.

Hey! I’m Daria.

Quite a calm person, you can say … „good girl”. Usually quiet, ok – only when I don’t mix in the kitchen. In any case, although sometimes shy and introvert, very happy to meet and chat with people, especially about LIFE, FOOD, PASSIONS AND TRAVEL. To the surprise of others, I can do „big things”!

Imaginative and very creative. What can you see here, on the blog (and not only). I think it is also due to mom, who is an extraordinary artistic soul.Always willing for the new tasks / adventures / trips. I want to try, learn, explore, feel … the WORLD! Sometimes it is difficult for me to step out from the comfort zone, however I often face a lot of challenges and become stronger and stronger after each of them.

Although very sensitive I have to be extremely strong, never give up – especially when I care about something a lot. I like to finish what I started (or develop further).

England – I live here, work and study… There is still much ahead of me, and time will tell what will be next. Since September 2015 I live in Brighton and here I am studying International Business. Why UK? Since childhood the English language and culture of the English speaking countries have been my interest.
I was vegetarian only a few months. In October 2014 I became a vegan. I feel very well, I do not lack energy and health. This is the one of the best decisions I have ever made in my life. Besides, I love cooking and getting to know the flavors of plant-based kitchen.

My passion is culinary. Preparing delicious, nutritious and healthful breakfasts, but not just those. I love to make porridge that is by far my most popular choice for a pleasant, delicious and lazy morning 🙂 I just love to cook! All kinds of plant-based dishes and this interest was born frm making yummy breakfasts. I like getting to know new flavors, especially during the holidays, and invent new recipes. Every dish surprises me, I learn to mix ingredients, try, smell and feel but also  I never forget about my favorite classic combinations. I’m always happy to learn the secrets of vegan cooking. Most of the time, I enjoy meals with loved ones, whose smile on their face while trying my dishes makes me feel even happier.

Another of my interest is photography. I would love to develop in this direction even more. I am pleased to learn new possibilities of my camera, learning various techniques. I read, review, experiment … with my camera in hands every day 🙂

This is not my first blogging adventure. I became a blogger exactly on June 23, 2012.

Who knows what will be next.

Thank you for visiting, every opinion or just a comment, for your kind words and support.

 

  • Wydajesz się bardzo sympatyczna, jesteśmy w tym samym wieku, też lubię angielskie sprawy i owsianki to moje love ;D Twoje przepisy są świetne, pozdrawiam 😉

  • Anonimowy

    Nie wiem, gdzie zapytac, wiec pytam tutaj 🙂 Mam takie pytanie odnosnie witaminy B12. Skoro weganizm jest uwazany za ultymatywny sposob odzywiania i przez niektorych uznawanym za jedyny odpowiedni dla czlowieka jako gatunku ssaka, to dlaczego on powinien suplementowac sztuczna witamine B12 w tabletkach, bo jest ona tak bardzo potrzebna ludzkiemu organizmowi, a moze on jej sobie dostarczyc jedynie przez jedzenie miesa? Jakos to dla mnie sie wyklucza. Bo po co mam jesc tabletki, jak moge raz na tydzien zjesc mieso. I nie chodzi mi tu o mieso supermarketowe, ale od masarza badz rzeznika mojego zaufania. Prosze mnie zle nie zrozumiec. Lubie zdrowe odzywiani. Szanuje ludzi, ktorzy z powodow etycznych nie jedza miesa, jednak patrzac juz czystko przez pryzmat zdrowia mojego, to jednak jakos wole zjesc mieso niz sztuczna tabletke…

  • Generalnie, trudno jest mi odpowiedzieć jakoś profesjonalnie na to pytanie, bo głównie kieruje się tym co czytam i zamiast kopiować to co powiedzieli inni uczeni na temat diety wegańskiej i witaminy B12 polecam przeczytać parę artykułów np. ten : http://www.provegan.info/pl/weganizm/najzdrowsza-dieta/page-6/ lub http://www.zdrowa-zywnosc.pl/artykuly/15-witamina-b12-prawdy-i-mity
    Witaminę B12 trzeba dostarczać swojemu organizmowi m.in. w postaci tabletek ponieważ nie udowodniono jeszcze, że znajduje się ona w większej ilości w produktach pochodzenia roślinnego. Jest jej wiele źródeł nie tylko w tabletkach, ale np. fortyfikowanych wegańskich produktach typu mleko sojowe, jogurty sojowe itp. Jest też w płatkach drożdżowych.
    Dla mnie zjedzenie mięsa zamiast tabletki akurat jest czymś niewyobrażalnym i nierozsądnym ponieważ robię to nie tylko dla zdrowia, ale przede wszystkim dla zwierząt. Tylko dlatego by dostarczyć sobie witaminę B12 nie wzięłabym do ust ani kawałka mięsa czy innego produktu pochodzenia zwierzęcego. Ze względów etycznych. Poza tym, uważam, że suplementacja witaminy B12 nie jest niczym nienaturalnym i nie szkodzi zdrowiu, więc nie widzę żadnych przeciwwskazań.
    Mam nadzieję, że to rozwiałam choć po części Twoje wątpliwości. Polecam z całego serca weganizm dla zwierząt, ale też zdrowia i dobrego samopoczucia – fizycznego oraz psychicznego.

    Pozdrawiam,
    Daria
    P.S. Milej będzie jak następnym razem się podpiszesz 😉

    • Anonimowy

      Dziekuje za odpowiedz. Poswiece chwile czasu na lekture. Jak juz wspominalam, kwestia etyczna jest dla mnie zrozumiala, ale co do kwestii zdrowia. to wole sie trzymac z dala od wszelkich form lekow czy supelmentow, ile sie da. Jestem zwolennikiem myslenia "wszystko w umiarze i balansie". Co do podpisu, nie lubie za bardzo "pozostawiac po sobie jawnych sladow w internecie, co i tak rzadko czynie, a kwestia tej witaminy bardzo mnie intrygowala, dlatego spytalam. Jednak Twoj blog bardzo lubie i czesto zerkam, bo masz ciekawe przepisy i fajnie piszesz. Zycze Ci powodzenia na studiach w Anglii i trzymam kciuki na daleszej drodze weganizmu!

    • Rozumiem, szanuję Twoje zdanie 🙂 Dziękuję bardzo i cieszę się, że tutaj zaglądasz.
      Pozdrawiam ciepło,
      Daria