Pesto z czosnku niedźwiedziego (wegańskie) | Wild garlic pesto (vegan)

pesto z czosnku niedźwiedziego

 Pierwszy raz w tym roku wybrałam się na poszukiwania pożywnienia, które możemy znaleźć w naszych okolicach, w naturze. Oczywiście jak wiosna to nie mogłam pominąć dzikiego czosnku – czosnku niedźwiedziego. Jest coś specjalnego w znajdowaniu pożywnienia w naturze, czy to w parku, lesie czy nad morzem. Ma w sobie tak wiele zdrowych właściwości, a sam fakt, że uzbieraliśmy je sami sprawia, że celebrujemy zbiory i delektujemy się tym jeszcze bardziej niż jedzeniem, które po prostu kupujemy w sklepie.

 Czosnek niedźwiedzi ma bardzo dobry wpływ na nasz organizm – m.in. pobudza trawienie, działa antybakteryjnie, obniża ciśnienie krwi, wspiera nasz system immunologiczny. To tylko kilka z jego dobrych właściwości. Co więcej, spożywanie takiego czosnku czy innego naturalnego jedzenia, które zebraliśmy w naszym lokalnych środowisku ma jego energię i dzięki temu jeszcze bardziej sprzyja naszemu organizmowi.

 Z dzikim czosnkiem można eksperymentować na wiele sposób, ale zdecydowanie najbardziej znanym klasykiem jest pesto z czosnku niedźwiedziego. Nasze zbiory w prosty sposób przekształcisz w przepyszny słoik pesto, które możesz zaserwować z innymi świeżymi warzywa i cieszyć się nim nawet do 3 tygodnia – jednak uwież mi, znika znacznie szybciej.

 W wersji wegańskiej pesto możesz pominąć ser lub tak jak ja użyć płatki drożdżowe. Jeśli zaś chodzi o orzechy to masz tutaj całkowitą dowolność – włoskie, laskowe, pini,  nerkowce, czy migdały. Możliwości jest mnóstwo, a każda doda mu wyjątkowy smak i inną konsystencję. Ja lubię pesto, które gdzieniegdzie ma jeszcze kawałki orzechów, więc nie jest gładkie jak pasta, ale możesz je też zblendować na gładko – obie wersje są przepyszne. Bardzo polecam podawać to pesto również jako dodatek do zupy – pięknie, zdrowo i smacznie ozdobi ono twoją potrawę.

pesto z czosnku niedźwiedziego 2

Pesto z czosnku niedźwiedziego

Składniki:

  • 2 szklanki pokrojonego czosnku niedźwiedziego
  • 1/3 szklanki prażonych orzechów laskowych (lub włoskich/migdałów/nerkowców/pistacji*)
  • sok z połowy cytryny (można dodać też dodatkowo skórkę)
  • 1/2 łyżeczki soli Himalajskiej/morskiej
  • czarny pieprz do smaku
  • 1/3 szklanki dobrej jakości oliwy z oliwek
  • 3 łyżki płatków drożdżowych (opcjonalnie)

Na początek pokrojony czosnek (ułatwia blendowanie jeśli używasz blender ręczny tak jak ja) zblendować z sokiem z cytryny. Podprażone orzechy drobno posiekać lub użyć młynka do kawy i zmielić, ale nie zbyt drobno. Orzechy dodać do czosnku wraz z resztą składników i ponownie zblendować. Ja bardzo lubię pesto z kawałkami, ale możesz je również zmiksować na gładko. Doprawić solą i pieprzem do smaku. Świetnie smakuje w sałatkach, na pieczonych warzywach, w makaronie, jako dodatek do zupy, itp. Przechowywać w szczelnym słoiczku, w lodówce do 2-3 tygodni. Smacznego!

*możesz użyć też pestek dyni lub słonecznika

English version

 For the first time this year, I went foraging. Of course, it’s spring so I had to find the wild garlic or as we call it in Poland – bear’s garlic. There is something special about finding food in nature, be it in a park, forest or by the sea. It has so many health benefits, and the fact that we collected it ourselves makes us celebrate the harvest and enjoy it even more than the food we buy in the store.

 Wild garlic has a very good effect on our body –  stimulates digestion, has antibacterial properties, lowers blood pressure, supports our immune system. These are just a few of its good properties. What’s more, eating such garlic or other natural food that we forage in our local environment has its energy and thus is even more beneficial to our body.

 There are many ways to experiment with wild garlic, but by far the most famous classic is the wild garlic pesto. You can easily transform your garlic into a delicious jar of pesto, which can be served with other fresh local and seasonal vegetables and enjoyed for up to 3 weeks – but trust me, it disappears much faster! It’s that delicious 🙂

 In the vegan version of the pesto, you can omit the cheese or use yeast flakes as I do. When it comes to nuts, you have complete freedom here – walnuts, hazelnuts, pine nut, cashews or almonds. There are plenty of options, and each one will give it a unique taste and a different texture. I like pesto which has bits of nuts here and there, so it’s not smooth as a paste but more on a chynky side, but you can also blend it smooth – both versions are delicious. I also highly recommend serving this pesto as an addition to the soup – it will decorate your dish beautifully, and add a healthy and tasty tweak.

vegan wild garlic pesto

 

Wild garlic pesto

Ingredients:

  • 2 cups of freshly picked chopped wild garlic
  • 1/3 cup of roasted hazelnuts (or walnuts / almonds / cashews / pistachios*)
  • juice from half a lemon (you can also add the zest)
  • 1/2 teaspoon of Himalayan / sea salt
  • black pepper to taste
  • 1/3 cup of good quality extra virgin olive oil
  • 3 tablespoons of nutritional yeast flakes (optional)

First, blend your chopped garlic (makes blending easier when chopped if you use a hand blender as I do) with lemon juice. Then, finely chop the roasted nuts or use a coffee grinder and grind, but not too finely. Add the nuts to the garlic with the rest of the ingredients and blend again. I really like the pesto with pieces, more on a chunky side, but you can also mix it until smooth. Season with salt and pepper to taste. It tastes great in salads, on top of baked vegetables, in pasta, as an addition to soup, with bread etc. Store in an airtight jar, in the refrigerator for up to 2-3 weeks. Enjoy!

* you can also use pumpkin or sunflower seeds