Wegański przewodnik: Gdzie zjeść w Warszawie (Część 1)

English version soon 😉

 Rusza nowa seria na blogu! Wegański przewodnik, czyli mój mały poradnik bo ulubionych miejscach w danym mieście, kraju, itd. Jako, że uwielbiam zwiedzać nowe miasta i ich restauracje, kawiarnie, bistra i inne kulinarne punkty na mapie to postanowiłam, że ciekawym pomysłem będzie jak podzielę się z Wami poleceniami gdzie, jak i kiedy dobrze zjeść. Oczywiście, wszystkich wegańskich czy przyjaznych weganom miejsc nie odwiedziłam, ale krok po kroku albo raczej podróż po podróży będzie tego coraz więcej. Na sam początek ruszam z Warszawą – część 1! W przygotowaniu również Katowice oraz Kraków, czyli najbliższe mi miasta.

Oceniam w skali od 1 do 6 jabłek. Jednak bądźmy szczerzy, jednego jabłka raczej dzisiaj nie wystawię dzieląc się z Wami ulubionymi miejscami 😉

Wegański przewodnik: WARSZAWA (część pierwsza)

 W Warszawie już byłam nie raz, a wszystko zaczęło się od spotkań z znajomymi oczywiście. Nasz cel – spędzić przyjemnie czas w towarzystwie dobrego jedzenia. Tego w stolicy nie brakuje, a w zasadzie – jeśli biorąc pod uwagę weganizm i wszystkie nowe wege miejsca, które tam się otwierają, Warszawa stoi jako trzecia na podium zaraz po Berlinie (1) i Los Angeles (2). Znajdziemy tam około 40 wegańskich restauracji a liczba ciągle wzrasta! Co prawda, jedne się zamykają, a drugie otwierają, ale tych nowych jest zdecydowanie więcej! Odwiedziłam kiedyś parę miejsc, które już niestety nie istnieją jak np. Vegan Pizza (teraz Leonarde Verde jeśli się nie mylę, jak tak – poprawcie mnie ;)), Marrakesh Food & Drink czy W gruncie rzeczy (pysznie tam było!!). W każdym razie, przejdźmy do rzeczy – część pierwsza (bo oczywiście jeszcze wiele miejsc mam do odwiedzenia!), czyli miejsca, które koniecznie musisz spróbować!

Krowarzywa

Chyba najbardziej znane miejsce z wegańskimi burgerami, które jako pierwsze otworzyło się właśnie w Warszawie. Obecnie są tam aż 4 lokale, a firma poszerzyła swoją ofertę i dodatkowo można skosztować wrapy czy hot dogi! Co więcej, burgery od Krowarzywa zjesz też w Krakowie, Gdańsku, Białymstoku, Wrocławiu, Toruniu i Rzeszowie. Niesamowite jak rozwinął się ten biznes! Wegańskie burgery dostępne w całej Polsce, brzmi genialnie, prawda?!

Z doświadczenia mogę powiedzieć, że nigdy nie zawiodłam się na ich burgerach. Uwielbiam klasyki takie jak jaglanex, cieciorex, tofex czy warzywex!  Mają też super sezonowe smaki – kalafiorex był zawsze moim faowrytem. W sezonie zjesz też np. bobexa, pokrzywexa czy niedźwiedziexa! ( z czosnkiem niedźwiedzim ;)). Ja zawsze wybieram się tam na burgera, ale tak jak wspomniałam wyżej, obecnie ofertę się poszerzyła i możesz spróbować wrapy, bowle (ala buddha bowl z burgerami), hot dogi i nawet kebaba! To jeszcze przede mną, ale inni już zachwalają, więc nie zwlekaj przy kolejnej okazji i bez wątpienia spróbuj, a potem daj znać w komentarzach jak smakują 😉

W ofercie są również smufisy, wyciskane soki oraz firmowe napoje takie jak matex, guaranex, konopex czy lemoniada – warto spróbować! Najsłynniejszy deser – brownie, jeśli masz miejsce (na deser zawsze znajdzie się dodatkowa ukryta komora w żołądku, więc nie wątpie 😉 ) po tak sycącym burgerze to jak najbardziej na tak – kto odmówi czekoladzie.. no ja na pewno nie!

Atmosfera: Jest to miejsce z (wegańskim) fast foodem jakby nie było, więc nie zostaniesz obsłużony do końca jak w restauracji, ale nigdy nie przytrafiła mi się tam zła obsługa czy to w Krakowie czy Warszawie. Zazwyczaj jest tam sporo ludzi, ale w niczym to nie przeszkadza, a atmosfera w takiej wegańskiej burgerowni jest naprawdę w porządku.

Zakres cen: burgery od 15 – 16 zł , wrapy podobnie od 14 zł a bowle do 17zł, hot dogi 11-15 zł, smufis ok. 12 zł, desery napoje 10-12 zł.

Adres:

Social media:   

OCENA: 


 

P.S. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam ich logo 😀

 Lokal Vegan Bistro

 W Lokal Vegan Bistro zjesz dobrze i nawet bardzo tradycyjnie, bo UWAGA – podają schabowego, tak – wegańskiego! To zdecydowanie hit jeśli chodzi o to miejsce. Jednak jeśli nie przepadasz za takimi smakami z dzieciństwa to znajdziesz tam też coś dla siebie, jak np. inne mniej tradycyjne potrawy typu – setian satay, kotleciki, zapiekanki itp. Oferta ciągle się zmienia, zawsze jest więc sezonowo i kreatywnie! Pamiętam, że raz podawano niemieckie Currywurst czy nasze kotleciki rybne lub jajeczne, w wersji wegańskiej oczywiście. Przygotowanie klasyków z różnych części świata, a przede wszystkim Polski jest im więc nie straszne a potrawy te naprawdę oddają ten prawdziwy smak z nutką wyobraźni. Jadłeś kiedyś wegańskiego tatara? No właśnie.. ja też nie, także tam go możesz spróbować 😉

Polecam więc zdecydowanie na lunch, obiad czy kolację.

Atmosfera: No cóż, jak to w Warszawie i dobrych restauracjach, dosyć tłoczno, ale obsługa bardzo miła, a sam wygląd miejsca na plus – bez wydziwień, nowocześnie i minimalistycznie.

Zakres cen: od 5 zł (napoje) do ok. 10-15 zł (zupy i przystawki) i do ok. 27- 30 zł (dania obiadowe).

Social media:    

OCENA: 

 

Vege Miasto

 VegeMIASTO to kolejne z miejsc, które zdecydowanie warto odwiedzić w Warszawie. Zjesz tam zdrowe i bardzo kreatywne wegańskie dania, które na pewno nie zawiodą Cię smakiem. Co prawda, miałam okazję tam głównie jeść ciasta – tak, bo słodkości naprawdę mają genialne, to jednak podpisuję się za tym miejscem całościowo i obiecuję, że nie pożałujesz tych odwiedzin! Jest to jedno z droższych miejsc, ale naprawdę warto – zresztą sam fakt, że czasem ciężko jest dostać tam miejsce już o czymś świadczy. Dania są sezonowe i regularnie się zmieniają, co jak dla mnie jest zawsze na plus, bo można za każdym razem spróbować czegoś nowego. Zaś co do ciast – koniecznie, ale to KONIECZNIE spróbujcie jakiś z ich „serników” – czy to z tofu czy z kaszy jaglanej czy z nerkowców – po prostu smakują niemalże identycznie jak te tradycyjne z twarogu, rozpływam się na samą myśl! To taki smak dzieciństwa. To jak, skusisz się? ojj , TAK! nie raz, nie dwa – chciałabym mieszkać niedaleko tego miejsca.

Atmosfera: Bardzo na plus, choć miejsce naprawdę mogłoby być większe. W każdym razie, jest tam przyjemnie, obsługa bardzo miła i dosyć szybka, w zależności od zamówienia i ilości klientów oczywiście. Bardzo ładny wystrój miejsca, który dodaje ciekawego klimatu.

Ceny: oferta lunchowa ok. 25 zł, dania główne do ok. 32 zł, ciasta i desery ok. 12 zł

Social media:    

OCENA: 

 

 

Wegeguru

 To miejsce, które odwiedziłam dosyć niedawno, bo w czerwcu tego roku. Wiele dobrego o nim słyszałam, choć głównym minusem zawsze okazywały się ceny. Fakt, nie jest to miejsce gdzie zjemy tanie wegańskie dania, ale zdecydowanie warto wydać tych parę złotych więcej! Wydaję mi się, że restauracja ta jest już po prostu na tyle rozsławiona – nawet wśród gwiazd (akurat spotkałam dwie na wegańskim lunchu), że nie ma co się dziwić. Dania zaś są tego warte – pyszne, zaskakujące smakiem, a do tego przygotowane przez naprawdę świetny zespół kucharzy. Więcej, możecie poczytać właśnie na stronie restauracji (podlinkowana pod nazwą). Dania są w większości w stylu azjatyckim, ale znajdziemy też tam sporo sezonowych pozycji. Bardzo ciekawe oferty lunchowe, które zdecydowanie warto spróbować – po prostu jest taniej i zawsze coś ciekawego, gdyż zmienia się co jakiś czas. Zaś w stałych pozycjach są to potrawy takie jak np. curry, taco czy noodle (do ok. 38 zł!). Serwowane są również startery, zupy czy sałatki, a także małe dania (ceny ok. 22-28 zł).

To była miska tygodnia: sałatka z grillowanym szparagiem i arbuzem w towarzystwie truskawek, melona, orzechów włoskich, tofu a’la ricotta i cebulki w sosie malinowo-musztardowym.

 Restauracja wegeguru ma bardzo fajne propozycje jeśli chodzi o napoje. Ja skusiłam się na sok „Zielony” (jarmuż, pomarańcza, ananas), ale próbowałam również Gruszka/pietruszka i oba były przepyszne! Serwowane są również koktajle, kawy i napoje takie jak matcha latte czy turmeric latte. Ceny napojów od 7 do 19zł (większe koktajle: 500ml). Zdecydowanie jest spory wybór! Jeśli chodzi o desery – są one bez cukru, glutenu, pszenicy i laktozy. Dla każdego coś dobrego, więc nie trzeba się obawiać o alergeny, a sam fakt, że są takie zdrowe naprawdę nie ujmuje im smaku – polecam gorąco ciasto a’la bounty czy orzechowe lub też tartę limonka-matcha – PRZEPYSZNE! Ceny deserów od 3.50 – 16 zł.

Atmosfera: Zazwyczaj tłoczno, ale nie ujmuje to ogólnemu nastrojowi restauracji. Bardzo fajne są miejsca na zewnątrz jak i te przy oknach – siedzące, na poduchach, coś właśnie w azjatyckim stylu (mega mi się to podoba!). Przyjazna i szybka obsługa. Dodatkowo, bardzo ładny wystrój miejsca.

Zakres cen: od 3.50 zł (desery), 7 zł (napoje) do 38 zł (dania główne)

Social media:    

OCENA: 

 

 

Youmiko Vegan Sushi

 Wegańskie sushi jadłam głównie tylko „u siebie” w Brighton jako buritto od Happy Maki 😉 Nigdy jednak nie spróbowałam takiego typowego roślinnego sushi zrobionego profesjonalnie w restauracji (domowe to nie to samo). Jak tylko dowiedziałam się o Youmiko w Warszawie serwującym tylko i wyłącznie wegańskie sushi nie było mowy bym tam nie poszła! I było warto kochani, oj było. Z Mamą co chwilę wspominamy wrażenia smakowe jakich doznałyśmy będąc w Youmiko Vegan Sushi na lunchu/obiedzie. Jeśli chodzi o lunch to menu jest super skomponowane – możemy sami wybrać własną kombinację sushi co wiąże się też z tym, że wybieramy po prostu ile chcemy zapłacić za dany zestaw – bardzo na plus i po naszych obliczeniach naprawdę się opłaca. Co więcej, bez obaw – jeśli jesteś nowy i niezbyt wiele wiesz co, z czym i jak to się je, w menu znajdziesz wszelkie informacje na ten temat – zarówno jak podaje się sushi, jak się je i opis przygotowywanych w tym miejscu różnych rodzajów sushi.

To była naprawdę uczta dla moich kubków smakowych, dawno nie jadłam tak pysznie. Połączenie japońskich smaków z sezonowością w Polsce do mnie przemawia, lubię gdy łączy się kultury w tak przyjazny sposób i korzysta z lokalnych składników. Sushi z fasolką szparagową lub szparagami czy pomidorowym „łososiem”, przepyszne! Youmiko staje więc na podium moich ulubionych miejsc w Warszawie. Koniecznie się tam wybierzecie!

Atmosfera: Przyjazna obsługa, do tego widzimy jak jest przygotowywane sushi. Miejsca do siedzenia na zewnątrz, na plus gdy jest przyjemna słoneczna wakacyjna pogoda. Wystój nie jest przesadzony jeśli chodzi o azjatyckie klimaty co mi osobiście się spodobało, bo często w takich miejscach można zauważyć lekki przesyt, a w Youmiko – nowocześnie i bez zbędnych dodatków zatłaczających tylko to miejsce.

Zakres cen: od ok. 9 zł (starter)  po lunch 23 zł czy 69zł (standardowy zestaw dla 2 osób) do 229 zł (sushi zestaw dla 5 osób). Desery – dwie opcje  8-16 zł, napoje do 25zł (za dzbanek).

Poszłam tam z Mamą, która je głównie wege/wegańsko oraz dwoma osobami zupełnie nie-wege. Opinie – równie dobre co moja, naprawdę wszystkim smakowało, nawet tym bardziej ‚wymagającym’ 😉

Social media:    

OCENA: 

 

 

Tel Aviv Urban Food 

 Do Tel Aviv wybrałam się w grudniu zeszłego roku. Głównie kojarzyłam to miejsce z falafelami oraz hummusem oczywiście, ale ku zaskoczeniu – menu jest bardzo rozbudowane i naprawdę jest to spory przez co też trudny wybór. Ja skusiłam się na śniadanie tradycyjne, gdyż słyszałam o nim wiele dobrego – świeże pieczywo oraz pasty: bez-jajeczna, twarożek, smalec z fasoli z wędzoną śliwką, powidła oraz warzywa. Naprawdę pyszne klasyczne śniadanie, które w wersji wegańskiej smakuje chyba jeszcze lepiej od takiego tradycyjnego – polecam! Możecie też np. spróbować śniadaniową szakszukę (bez jajka oczywiście) z tofu. Jeśli zaś chodzi o menu główne  to mamy wybór od mezze/przystawek czy hummusu po dania główne aż po typowy izrealeski street food, który tak bardzo kojarzy się z Tel Aviv. Bardzo podoba mi się sposób w jaki podawany jest hummus i koniecznie będzie to mój wybór kolejnym razem, gdy odwiedzę tą restaurację.

 Zdecydowanie polecam, szczególnie na śniadanie. Zaś jeśli chodzi o desery – miałam przyjemność spróbować tofurnika, ale z tego co wiem zawsze jest jakiś inny wybór ciast co jakiś czas oraz stałe desery typu puddingi chia, z tapioki czy tarteletki. Latem również można skusić się na wegańskie lody 😉

Atmosfera: Jest wiele lokalizacji Tel Aviv w Warszawie (aż 6! plus jedno w Łodźi), więc trudno mi ocenić szczegółowo, ale tam gdzie byłam ja było naprawdę bardzo miło i przytulnie (byłam akurat w mroźny zimowy dzień). Zostałyśmy bardzo ciepło przywitane i dobrze obsłużone, osobiście nie mam nic do zarzucenia i dobrze spędziło się tam te parę godzin w dobrym towarzystwie (zarówno osób jak i jedzenia 😉 ).

Zakres cen: śniadania od 10 – 30zł, napoje od 6 – 12 zł, menu główne od ok. 20 – 30 zł, desery 9 – 17 zł.

Social media:    

OCENA: 

 

Gdzie na lody i inne słodkości? 🙂

Vegestacja

 Zdecydowanie najlepsza wegańska lodziarnia w jakiej byłam!! Lody są nie tylko przepyszne i mają ciekawe smaki, ale też nie są po prostu przesadnie dosładzane. Zarówno ja jak i inne osoby, z którymi odwiedzałam to miejsce, stwerdziliśmy że są idealnie słodkie i cudownie kremowe. Co więcej, porcje są porządne – mam na myśli tutaj porównanie z niektórymi lodziarniami gdzie dostaniemy tylko małą gałeczkę lodów za nierozsądną cenę! Tutaj dostaniesz lody na łopatki, gałki są passe, prawda? 😀

Ostatnim razem spróbowałam kokosowych, o smaku herbaty matcha oraz czekoladowe bez cukru – rozpływam się na samą myśl jak te lody pod wpływem ciepła!

Atmosfera: miejsce dosyć malutkie i też dopiero co otwarte. Pierwszy raz odwiedzałam starą lokalizację, a w czerwcu już nową, także jeszcze trochę i będzie gotowe. Tymczasem i tak jest wszystko w porządku, a sama obsługa bardzo miła oczywiście. Doceniam nawet sam fakt, że mamy kontakt z założycielami miejsca – przesympatyczne i inspirujące osoby.

Zakres cen: jeśli dobrze pamiętam – jedna łopatka 5 zł, dwie 10 zł, trzy 13 zł

Social media:   

OCENA: 

 

 

N’Ice Cream Factory

 Nie do końca wegańskie miejsce, ale za to przyjazne weganom. Jest to lodziarnia, w której przygotowuje się naturalne lody mrożone ciekłym azotem. Tam możemy stworzyć własny smak, najpierw wybierając wielkość, następnie bazę – w wersji wegańskiej będzie to woda lub mleko sojowe. Następnie wybieramy trzy smaki – i tutaj, ojjj, jest z czego wybierać! Przede wszystkim są przeróżne owoce i warzywa – możesz zjeść lody nawet z ogórkiem, jarmużem czy burakiem. Do wyboru mamy również słodycze, z wegańskich takie jak: oreo, masło orzechowe, solony karmel. Następnie różne dodatki, które świetnie sprawdzą się też jako topping – granole, wiórki, orzechy, czekoladę, a nawet szarlotkę, chałwę czy bazylię. Z zdrowszych dodatków są również superfoods oraz wegańska odżywka białkowa, a jeśli wolisz coś mocniejszego… z alkoholem też możesz skomponować swojego loda. Naprawdę jest ogromny wybór, że aż czasem ciężko wybrać jakie smaki ze sobą połączyć – czy iść w coś klasycznego typu banan i masło orzechowe (plus solony karmel lub czekolada!) lub wybrać nieco dziwniejsze połączenia. Wybór jest Twój, na pewno warto spróbować za każdym razem coś innego.

 Zamiast lodów można dostać tam również wegańskie koktajle – na bazie mleka sojowego czy owoców i uwaga, uwaga – nawet bąbel gofry! Opcja ta jest od niedawna i zdecydowanie kusi, bo kto by nie chciał swojego loda mieć serwowanego w gofrowym wydaniu – ja jestem na tak!

Atmosfera: Fajnie, że w lodziarni jest więcej miejsca siedzącego. Obsługa oczywiście działa na pełnych obrotach, więc mniej uwagi zwraca się na klienta kiedy kolejka a raczej tłum ludzi komponuje swoje wariacje smakowe. Brawo dla wszystkich, którzy tam pracują, bo mam wrażenie, że to naprawdę wyzwanie.

Zakres cenowy: średnio ok. 10-20zł

Social media:    

OCENA: 

 

Słodki Bez

Słodki Bez to miejsce otwarte dosyć niedawno. Jak sama nazwa wskazuje zjecie tam słodkości, ale że ‘bez’? Bez czego? Bez glutenu, laktozy i rafinowanego cukru, bez jaj też – więc wegańskie. Co bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie w tym miejscu to przystępne ceny – ciasta typu tort w wysokości 10 -12 zł to naprawdę fajna cena jak na stolicę i takie wege ciacha bez alergenów. Co więcej, ciasta są bezglutenowe co jest super opcją dla osób z nietolerancją czy celiakią. Nie są też zbyt suche jak to przy bezglutenowych wypiekach bywa. Nie są też ciężkie, czasem się przesadza własnie z takimi zdrowymi ciastami (czyt. mnóstwo oleju kokosowego, orzechów, daktyli, itp.). Wręcz przeciwnie, ciasta są lekkie i rozpływają się w ustach. Do tego w przeróżnych ciekawych wariacjach smakowych. Możecie tam zjeść jagielniki, bezserniki, nerniki, torty, tarty, deserki, ciastka, a nawet czekolady czy domowe masła orzechowe.

Ja skusiłam się na tort tiramisu – był tak lekki i smaczny, że byłabym w stanie zamówić jeszcze kolejny kawałek (jak nie całą blachę 😉 ). Kolejnego dnia ponownie odwiedziłam miejsce i na wynos wziełam karmelowego jagielnika – kochani, to był najlepszy jagielnik jaki jadłam! Mówię to naprawdę szczerze, a spróbowałam już sporo takich ciast.

Jedyny minus jaki mogłabym zarzucić – kawa. Zamówiłam cappuccino, a dostałam coś a’la americano z mlekiem. Co więcej, jako, że jest to miejsce bez tych wszystkich alergenów nie do końca rozumiem potrzebę serowowania krowiego mleka. Kawę wybaczam i mam nadzieję, że następnym razem będzie z pianką i kakao 😉

Atmosfera: Miejsce małe, ale przytulne. Miejsca siedzące również na zewnątrz oraz fajne miejsce na oknie – moje klimaty. Obsługa bardzo miła.

Zakres cen: ok. 10 – 12 zł ciasta i napoje

Social media:    

OCENA: 

 

Lokal Dela Krem

To tak przy okazji, bo wspomniałam już powyżej Lokal Vegan Bistro. Otóż Lokal Dela Krem to ich wegańska cukiernia, gdzie podobnie jak w resturacji, zjecie odpowiedniki tradycyjnych ciast w wersji wegańskiej. Jeśli tęsknisz za wuzetką, tortami z kremem, sernikami, bajderkami itp. to jest to idealne miejsce dla Ciebie. Cukru tam nie brakuje, i lodów też – szczególnie przy takich upałach jak teraz.

Aaa, zapomniałabym – tartaletka karmelowa, za każdym razem jak ją widzę gdzieś online mam ochotę zamówić samolot do Warszawy, żeby ją spróbować, haha! Dodatkowo czytałam, że ostatnio można zjeść tam również śniadania – pancakes, omlety, bajgle, itp.

Atmosfera: miła, zniebyt wielka cukiernio-kawiarnia, przyjazna obsługa – generalnie fajny klimat. W każdym razie, do odwiedzenia ponownie by spróbować więcej słodkości, a może i śniadanko. Będzie update.

Zakres cen: od ok. 5 zł (np. za bajaderkę) do 13-15 za większe ciasta

Social media:    

OCENA – nie wystawiam na razie pełnej oceny, ze względu na to, że nie spróbowałam wielu rzeczy w tym miejscu. Update po ponownym odwiedzeniu.

 

Miejsca, które chcę jeszcze odwiedzić:

Eden Bistro, Vege Bistro, Vegan Ramen Shop, VegeMałpa, Falla, Edamame Vegan Sushi, Ósma Kolonia, Chwast Food, Nancy Lee, VEG DELI, Vegelabb

… także jeszcze sporo przede mną do odkrycia!!

_____________________________________________________________________________

To nie jest wpis sponsorowany.

W pełni wyrażam tylko i wyłącznie własną opinię, czasem sugerując się również poleceniami znajomych, z którymi zresztą dane miejsca odwiedziłam. Wszystkie zdjęcia są zrobione przeze mnie a więcej fotografii potraw i słodkości znajdziecie na profilach restauracji/kawiarni/lodziarni.