Recenzja książki „Dieta Smartfood”.

 Dzień dobry kochani! Piszę dziś do Was z recenzją kolejnej dosyć ciekawej książki pt: „Dieta Smartfood”. Czy macie podobne odczucia… same słowo dieta nieco mnie odrzuca, przez co nie sięgnęłabym tak szybko po tą książkę. Aczkolwiek dietę można rozumieć jako sposób odżywiania i dziś chcę co nieco napisać o tym co przekazuje ta książka, czy się z tym zgadzam i czy/komu ją polecam.

„Dieta Smartfood to opowieść o jedzeniu niezwykłym. O trzydziestu  produktach żywnościowych powszechnie znanych, a przy tym szczególnych, gdyż chronią nasze ciało, czasem wchodzą dialog z DNA, a nawet uciszają geny starzenia”

 Tak właśnie zaczyna się książka. Przyznać muszę, że jest przepełniona wiedzą opartą na badaniach naukowych. Analizując spis treści,  już w pierwszym rozdziale można dowiedzieć się wiele o diecie ogólnie, badaniach, jej wpływie na zdrowie, genach, itp. Bardzo  interesujący rozdział dla osób, które szczególnie szukają naukowego poparcia danej diety i wpływu odżywiania na organizm.

 Następnie rozdziały dzielą się na Longevity Smartfood oraz Protective Smartfood. W tych częściach szczegółowo opisane są produkty: głównie warzywa, owoce, zioła, orzechy i ziarna, zboża. Jak dobrze wiemy, to właśnie to pożywnie można zaliczyć do niezwykle odżywczych i wzmacniających organizm składników. Nie jestem zbyt wielką ‚fanką’ olejów, nawet tych tłoczonych na zimno czy oliwy, ale też uważam, że należy zachować balans i od czasu do czasu niewielka ilość nie zaszkodzi, a jak twierdzą autorzy, mają również pozytywny wpływ.

 Kolejno, zaczyna się temat faktów oraz mitów. Tak, w książce można znaleźć zalecenia odnośnie nabiału, jak go świadomie wybierać, ile i jak często spożywać, itp. Książka skupia się głównie na na diecie, mniej na części etycznej czy środowiskowej. Nie do końca się z tym zgadzam, przede wszystkim jako etyczna weganka, ale również osoba świadoma odnośnie zdrowego odżywiania i wpływu diety roślinnej. Aczkolwiek bardzo podoba mi się podejście autorki by właśnie produkty odzwierzęce stanowiły jak najmniejszą część naszej diety każdego dnia. Uważam, że w ten sposób łatwiej jest później osobą zmienić nastawienie i przejść na dietę całkowicie roślinną. Książka ostrzega przed jedzeniem jajek i ich dużą zawartością cholesterolu, zaleca zmniejszenie konsumpcji mięsa lub całkowitej rezygnacji, można się sporo dowiedzieć na temat groźnego wpływu czerwonego mięsa na nasz organizm.

 Co więcej, zwracana jest uwaga na szkodliwość cukru, nie ważne czy to biały czy brązowy czy nawet syrop klonowy. Nadmiar cukrów szkodzi organizmowi. Polecane jest również czytanie etykiet na produktach, bo jak dobrze wiemy (albo i nie), niestety producenci lubią dodawać wiele niepotrzebnych, niezdrowych składników do pożywienia. Ja szczególnie zauważyłam to w Anglii, cukier jest dodawany niemalże wszędzie.

„Dieta Smartfood” powinna być drogowskazem w zakresie zdrowego odżywiania i ważną pozycją w naszej bibliotece. Gwarancją wiarygodności przedstawionych zagadnień są nazwiska autorów książki, znanych autorytetów w dziedzinie medycyny i dietetyki.
– prof. dr. hab. n. med. Andrzej Wysokiński, kierownik Katedry i Kliniki Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie

 Na koniec autorzy przechodzą już do diety w praktyce i krok po kroku wyjaśnia jak działać. Pomagają w wprowadzeniu, stosowaniu i kontroli diety oraz zmian w organizmie. Uważam, że jest to bardzo ciekawe podejście, aczkolwiek nie wypróbowałam tej diety na sobie. Po prostu, nie uważam by była mi potrzebna, a czytając książkę wiem, że wszystkie produkty, które są w niej zalecane po prostu naturalnie występują w mojej codziennej „diecie”, a najważniejsze jest to by zachować zdrowy balans, jak już wspominałam wyżej. Jako weganka, z całego serca polecam oczywiście dietę w pełni roślinną, a tym samym opartą na jak najmniej przetworzonym jedzeniu. Dlatego tym bardziej cieszy mnie, że można znaleźć na rynku tego typu książki, które promują roślinne odżywianie.

Książkę poleciłam bym osobą, które np. zmagają się z tym, żeby zrzucić kilka kilogramów, zmienić swój sposób odżywiania na zdrowszy, a nawet i tym, które myślą o tym by przejść na weganizm. Każdy z nas jest inny, mamy wyjątkowe organizmy, które potrzebują indywidualnego podejścia, więc uważam, że zawsze należy zachować jakiś dystans. W każdym razie, trzydzieści superfoods, o których mowa w książce bez wątpienia mają niezwykłe właściwości i tylko dodają zdrowia naszym potrawom. Dobrze jest być świadomym i wiedzieć więcej czym odżywiamy bądź nie nasz organizm.

  • „Dieta Smartfood. Forma i zdrowie dzięki 30 produktom, które przedłużają życie
  • Autorzy: Eliana Liotta oraz Pier Giuseppe Pelicci i Lucilla Titta
  • Premiera: odbyła się 15.03.2017
  • Cena: 34,90 zł
  • Wydawnictwo: MUZA SA
prof. Pier Giuseppe Pelicci – dyrektor ds. badań w Europejskim Instytucie Onkologicznym i profesor zwyczajny na uniwersytecie w Mediolanie. Jest znany z badań nad onkogenomiką i długowiecznością. Przyczynił się do stworzenia pierwszego molekularnego leku przeciwnowotworowego i odkrycia pierwszego genu starzenia u ssaków.
dr Lucilla Titta – naukowiec i specjalistka w dziedzinie żywienia, jest koordynatorką projektu SmartFood w Europejskim Instytucie Onkologicznym w Mediolanie. Bada współzależności między żywieniem a zdrowiem, przywiązuje dużą wagę do upowszechniania odkryć naukowych jako narzędzia profilaktyki.
Eliana Liotta – dziennikarka, pisze do „Sette” oraz „Io donna” (tygodniowych dodatków do „Corriere della Sera”).