Zdrowa, domowa masa makowa.

 Mak… moje świąteczne uzależnienie! 🙂 Zazwyczaj w tym okresie jem go najwięcej, a masa makowa mogłaby towarzyszyć mi dzień w dzień. Uwielbiam ten słodki makowo-bakaliowy smak. Oczywiście, masę makową robię sama – nie ma lepszej i zdrowszej od tej domowej. Wystarczy zmielić mak, ewentualnie kupić mielony, dodać bakalie, orzechy, zdrowy syrop – najlepsza z klonowym, i gotowe. Już niedługi z jej udziałem stworzę ukochane makówki (robimy je noc przed Wigilią) oraz ciacho – będzie na blogu! 🙂 Tymczasem podaję Wam swój podstawowy przepis na pyszną, zdrową masę makową.

DSC_014411
DSC_016511
masa makowa z bakaliami i orzechami
poppy seeds with dried fruits and nuts
Składniki (większa porcja – na mniejszą podzielić składniki na pół):

  • 400g mielonego maku
  • szklanka dowolnych orzechów (u mnie zazwyczaj włoskie i migdały)
  • szklanka rodzynek
  • szklanka suszonej żurawiny
  • 2 łyżki skórki z pomarańczy (suszona lub świeża – najlepiej z organicznej pomarańczy)
  • opcjonalnie: sok z 1/2 pomarańczy
  • szklanka syropu klonowego
  • opcjonalnie: ekstrakt migdałowy, wanilia
Mak gotować ok. 30-40 min. na wodzie – szklanka/dwie. Następnie odsączyć na drobnym sitku lub w gazie. Lekko ostudzić. Wymieszać w bakaliami i syropem. Masę przechowywać najlepiej w szczelnie zamkniętym pojemniku/słoiku. Powinna wytrzymać do tygodnia, ale wiadomo – bardzo szybko znika! 🙂
 Robi się coraz bardziej świątecznie. Planów mnóstwo, pracy nie brakuje. To będą cudowne Święta 🙂

Udanego dnia!
  • Domowa masa jest najlepsza, też ją co roku robię, bo nie trawię tej z puszki ;/ Trochę przy tym wysiłku jest, ale warto 🙂

  • Ja także uwielbiam dania przygotowane z dodatkiem maku. A Twoja masa wygląda bardzo smacznie i bardzo bogato 😉

  • W czasie świąt najbardziej czekam na danie wigilijne z makiem. *.* Makiełki, kutia i makowiec – obowiązkowo! 🙂 Przy wigilijnym stole zawsze z tatą mamy taką koncepcję : trzeba oczywiście spróbować każdej potrawy, ale wolimy zostawić więcej miejsca na te makowe dania, więc np. z karpia bierzemy kawałek marchewki/galaretki, z grzybów zasmażanych kawałeczek, tyci, tyci panierki z bułki – odhaczone? Odhaczone! 🙂

  • Pyszności mniam!:)

  • Już mówiłam – zdjęcia wprowadzają w klimat świąt 🙂 a masa makowa to rzecz, która tak wyjątkowo smakuje tylko w tym okresie i jest na niego zarezerwowana 😀 uwielbiam po stokroć <3

  • Anonimowy

    Witaj

    Potrzebuję Twojej rady. Znalazłam ten przepis
    http://prettystrawberries.blogspot.com/2014/09/807-dynia-i-kokos-scones-oraz-fasolowy.html
    doprawiałaś na samym końcu czy przesmażałaś przyprawy?

    • doprawiałam pod koniec 😉

  • tak się zastanawiałam, czy w tym roku robić domową masę, czy pójść na łatwiznę… ale mając takie coś przed oczami chyba zrobię sama 😀

  • jak ja uwielbiam masę makową <3 działa na mniej jak narkotyk 😀

  • o jaa.. masa makowa <3 jadłabym kilogramami! <3 😀

  • Nie wyobrażam sobie Świąt bez maku 🙂
    Zapraszam na konkurs kulinarny na moim blogu http://iwonka-bloguje.blogspot.com 🙂

  • Szklanka syropu klonowego mnie przekonała w całości ,3

  • Taka domowa masa makowa, cudo 😀

  • Innej niż domowa nie uznaję 😀

    • i prawidłowo! 🙂

  • Wspaniała masa. Mam nadzieję,że nikt kto tataj zajrzał już nie kupi gotowej masy, tylko zrobi z Twojego przepisu 🙂

  • Agu

    Nie znoszę sklepowych mas makowych – Twoja brzmi świetnie.
    PS Obłędnie klimatyczne foty 🙂