Świąteczny pasztet ze śliwką.

 Pierwszy świąteczny pasztet zrobiłam rok temu. Oczywiście, wegański. Tak bardzo zachwycił wszystkich, że nie może zabraknąć go i w tym roku. Wersja z soczewicą i żurawiną jest niezwykła – idealna na ten zimowo-świąteczny czas. Jednak tym razem zamiast żurawiny użyłam suszone śliwki, a do tego nie tylko zieloną, ale też czerwoną soczewicę. Trochę inwencji twórczej nigdy nie zaszkodzi, a smak jeszcze wszystko wynagrodzi. Upiekliście już świąteczny pasztet? NIE!! Nic straconego! Najlepiej smakuje kolejnego dnia, czyli jutro – w Wigilię 🙂

DSC_054511
soczewicowy pasztet z suszoną śliwką
lentils pate with dried plums
Składniki: (inspiracja)
  • szklanka zielonej soczewicy
  • szklanka czerwonej soczewicy
  • szklanka kaszy jaglanej
  • 2 cebule
  • 3 liście laurowe
  • 3 ziela angielskie
  • 3 goździki
  • 2 ziarna jałowca
  • 4 łyżeczki majeranku
  • 1 łyżeczka cząbru
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • sól morska
  • pieprz
  • 10-12 suszonych śliwek

Kaszę oraz oba rodzaje soczewicy ugotować na wodzie. W tym samym czasie, na oleju podsmażyć cebulkę wraz z liśćmi laurowymi, zielem angielskim, goździkami oraz jałowcem. Ugotowaną kaszę oraz soczewicę wymieszać z podsmażoną cebulką (wyciągnąć z niej przyprawy), całość doprawić, a następnie zmiksować – nie musi być bardzo dokładnie. Na koniec wmieszać pokrojone śliwki. Przełożyć do podłużnej formy wyłożonej papierem do pieczenia lub silikonowej. Piec w 180 stopniach Celsjusza ok.45 min. Ostudzić i podawać. Najlepiej smakuje następnego dnia po schłodzeniu w lodówce. Smacznego

 To już ostatni przepis PRZED świętami. Resztą podzielę się już po. Tymczasem jutro zawitam tutaj jeszcze z moim adwentowym kalendarzem, o którym wspominałam niedawno. Tym, którzy jutro nie zawitają na bloga chcę życzyć już dziś WESOŁYCH, POGODNYCH, PEŁNYCH RADOŚCI, MIŁOŚCI I RODZINNEGO CIEPŁA ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA! 🙂

Tymczasem, zabieram się za lepienie uszek, pieczenie, przygotowywanie masy makowej do makówek i seleryby po grecku! Przepisy wkrótce. Uwielbiam ten czas przygotowań! 🙂
  • U mnie też podobny pasztet tylko bez śliwki, uwielbiam takie smaki 😀

  • Smacznie 🙂

  • Czekałam na ten pasztet, wiedziałam, że będzie cudowny <3 Hmm, czy Twoim zdaniem też jest idealny do "wyrównywania brzegów"? xd Ja też Ci życzę ciepło spędzonych Świąt i żebyś sobie naładowała baterię przed wyjazdem 😀

    • Myślę, że wyrównywanie brzegów i tutaj się świetnie sprawdzi xd
      Wesołych!

  • Nigdy nie jadłam mięsnych pasztetów…Kiedy pierwszy raz zjadłam wegański – przepadłam! <3 Kooocham je i ciągle mam ochotę tworzyć nowe 😀 U mnie w tym roku również nie zabraknie wege pasztetu na świątecznym stole 🙂
    Wesołych Świąt, spędź je na maksa w rodzinnym gronie <3

  • Ja w tym roku upiekłam pasztet z gruszką pani Jadłonomii 😉
    Życzę Ci, abyś w te święta naładowała się pozytywną energią, szczęściem i uśmiechem, spędziła je w gronie kochającej rodziny :*

  • Och, ale bym zjadła taki pasztet<3

  • Ja właśnie mój wegański pasztet wyciągnęłam z piekarnika! Cóż za synchron! U mnie też z soczewicą, ale z dodatkiem marchewki! Już się nie mogę doczekać, aż go rozkroję i spróbuję 😀

  • pyszności 🙂 u mnie będzie z czerwonej soczewicy z suszonymi pomidorami 🙂

  • Pieklam pasztet Jadłonomii, uwielbiam go! 😉 był jednak trochę zbyt hmmm oleisty ? 😉 twoj bez oleju nie jest suchy?

    • ani trochę nie jest suchy 🙂

    • To chyba zrobię tak jak ty lekko odtluszczony (haha), skoro nie ma różnicy w smaku! :*

  • Pasztet musi być wyśmienity 😀
    Zdrowych i Wesołych Świąt :***

  • ja mam w lodówce pasztet z indyka, ale twój wygląda wybornie!

  • Na święta już nie zdążę, ale obiecuję, że pojawi się u mnie po 🙂

  • Robię bardzo podobnie pasztety ze śliwkami 😉
    Twój wygląda przepysznie, roślinne pasztety to jedne z najlepszych dań na świecie 🙂
    Dziękuję za życzenia i Tobie także życzę Wesołych Świąt 😉

  • Agnieszka

    Hej, myslisz, ze pasztet bedzie smaczny i wyjdzie mi jesli uzyje tylko czerwonej soczewicy?

    • hej, na pewno wyjdzie, będzie nieco inny smak, ale z pewnością nadal smaczny 🙂 używając samej czerwonej soczewicy spróbowałabym zrobić go w proporcji 1:1 z kaszą jaglaną, czyli ok. 1,5 szkl. jaglanej i 1,5 soczewicy 🙂