Jesienna tofucznica.

 Pewnie wszyscy już znacie przepis na tofucznicę. No moim blogu możecie znaleźć trzy pomysły: z szczypiorkiem, z pomidorami z mąką z ciecierzycy, z pieczarkami i suszonymi pomidorami. Dziś prezentuję Wam kolejny przepis, tym razem w wydaniu jesiennym. Pieczona dynia to mój ulubiony posiłek w sezonie – mogłabym ją jeść do każdego dania. Nabrałam ogromnej ochoty na tofucznicę, a jako, że dynia siedziała w piekarniku to koniecznie musiałam dodać ją do tofu. Wyszło idealne jesienne śniadanie, a nawet obiady czy też kolacja – jak kto woli, dla mnie tofucznica jest przepyszna o każdej porze dnia 😉
 DSC_002511
DSC_003411
tofucznica z pieczoną dynią Hokkaido
scrambled tofu with baked Hokkaido pumpkin
 
Składniki:
  • ok. 200g tofu naturalnego lub wędzonego
  • 1/3 łyżeczki czarnej soli(kala namak)
  • łyżka płatków drożdżowych
  • szczypta kurkumy
  • szczypta wędzonej papryki
  • czarny pieprz
  • suszona lub świeża pietruszka
  • 1/4 szklanki mleka roślinnego (bez cukru!) lub wody
  • dowolna ilość pieczonej dyni (w kostkach)
Dynię obmyć i pokroić w kostkę (ja nie obieram ze skórki Hokkaido). Piec ok. 20 min. w 200 stopniach Celsjusza. W tym czasie rozdrobnić tofu i połączyć z przyprawami. Przełożyć na rozgrzaną suchą patelnię i chwilę podsmażać (na oleju lub jak się da to bez tłuszczu). Pod koniec wlać trochę mleka lub wody i smażyć aż tofu je/ją wchłonie. Na koniec wmieszać gotową upieczoną dynię. Podawać z pietruszką i opcjonalnie: ziarnami – pestkami dyni, słonecznikiem lub orzechami. Smacznego!
 Czas pożegnać kolejny miesiąc, październik już za nami. W głowie się nie mieści jak szybko zleciał ten czas. Święta coraz bliżej i mój wyjazd, nie umiem się już doczekać! 🙂  Ostatnio samotność mi doskwiera…

Udanego weekendu!

– Na pustyni jest się trochę samotnym.
– Równie samotnym jest się wśród ludzi. 

Antoine de Saint-Exupéry „Mały Książę”