Bezglutenowe, wegańskie, śniadaniowe… brownie!

 Przepraszam za brak skromności i to już na wstępie, ale… dzisiejsze śniadanie było cudowne! Aż trudno opisać słowami, to trzeba po prostu spróbować! 🙂 O czym mowa? O BROWNIE z cukinią. Całkowicie bezglutenowym i co oczywiste – wegańskim. Cukinia oraz mąka kokosowa dodały mu zbitej i wilgotnej struktury, zaś dzięki sodzie oraz proszkowi do pieczenia ciasto wyszło puszyste, niczym gęsta czekolada chmurka. W środku ukryłam też kawałki nerkowców oraz migdałów, a tym samym ulubioną gorzką czekoladę, która jest wręcz niezbędna przy pieczeniu czekoladowego ciasta. Na wierzchu aromatyczne, przyrumienione wiórki kokosa. Zjedzone jeszcze ciepłe, prosto z kokilki, choć idealnie odchodziło od naczynka to przyjemnie się go jadło w takiej formie 🙂
  DSC_048111-horz1
kokosowe brownie cukiniowe z nerkowcami i migdałami 
coconut zucchinni brownie with cashews and almonds
Składniki:
  • 2 kopiaste łyżki mąki gryczanej
  • 2 kopiaste łyżki mąki jaglanej
  • kopiasta łyżka mąki kokosowej
  • 1/2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
  • 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • łyżka mielonego siemienia lnianego + 3 łyżki wody
  • opcjonalnie: łyżka syropu klonowego (lub innego „słodzidła” typu syrop daktylowy/ksylitol)
  • łyżka kakao
  • 1/4 dużej cukinii (gruby kawałek ok. 5-6 cm dł.)
  • ok. 1/3-1/2 szklanki mleka kokosowego (tu: ryżowo-kokosowe)
  • dowolne orzechy/bakalie np. nerkowce, włoskie, migdały
  • gorzka czekolada (tu: 92%), dowolna ilość
Zmielone siemię lniane połączyć z wodą i odstawić. Wymieszać ze sobą suche składniki, w tym dodatki (orzechy, czekolada). Następnie dodać startą na drobnych oczkach cukinię (nie trzeba obierać!), mleko oraz gotowe ‚jajko’ z siemienia. Dokładnie wymieszać. Przełożyć do natłuszczonej kokilki lub formy do pieczenia (użyłam oleju kokosowego). Wierz można posypać wiórkami kokosowymi i ozdobić orzechami. Piec w 180 stopniach Celsjusza ok. 30 min. Można lekko przestudzić i podawać. Smacznego!
 Zapowiadają się kolejne dni upałów. Nie narzekam. Co prawda mogłoby być trochę chłodniej, ale potem znowu będziemy tęsknić do lata… Mam ochotę skoczyć do basenu i nie wychodzić do końca dnia. Poza tym, lubię wstawać wczesnym rankiem, kiedy jeszcze jest chłodno i podziwiać jak słońce wschodzi przy otwartym na oścież oknie, przez które wpływa świeże powietrze i choć na parę godzin dodaje lekkiego ‚orzeźwienia’ i oddychać można normalnie 😉

Udanego tygodnia!

  • Ojeju wygląda cudnie! 🙂 zapraszam do mnie!
    Kocham twoje śniadanie. Poproszę to cukiniowe cudo do pudełeczka 🙂

  • Po takiej rekomendacji grzechem byłoby nie spróbować!

  • Wegańskie brownie dużo lepsze od normalnego! Choć muszę przyznać, że u mnie o oczko wyżej stoi to z awokado od tego z cukinii 😀
    Jak dla mnie te upały może i są trochę męczące, ale przynajmniej nasycimy się latem na dość długi czas 🙂

    • dokładnie mam tak samo, z awokado jest chyba nie do przebicia, ale to cukiniowe daje radę i dziś mnie zachwyciło 🙂

  • Nie ma narzekania! Ręczę ze juz w październiku wszyscy będą tęsknić za ciepłem 😉 lato to lato, ma przygrzac!
    Brownie wiadomka- chyba zrobię w tym tygodniu (a dziś wieczorem nalesniki koniecznie! Jak dziś zobaczyłam Twoje wczorajsze aż zrobiłam screena żeby nie zapomnieć :D)

  • Choć niedawno jadlam podobne, to i tak. mi narobilaś ochoty na nie tym swoim 😀 wygląda idealnie *.*
    ja nie narzekam, bo potem będzie mi zimno l wtedy będę narzekać xd

  • Uwielbiam takie brownie i robiłam bardzo podobne kilka dni temu – uważam że cukinia świetnie komponuje się z czekoladą i kokosem 😉 Twoje wygląda obłędnie 😉

  • nie dziwię Ci się wcale, że od razu tak je zachwaliłaś – jak ono wspaniale wygląda! nie idzie wzroku oderwać, serio!

  • Odkąd pierwszy raz upiekłam brownie, stało się ono jednym z moich ulubionych wypieków. Próbowałam już przeróżnych wersji, ale z tyloma dobrociami to ja chyba jeszcze nie jadłam xD

  • Wspaniałe, uwielbiam kiedy rano zjem coś co pozostawia ślad radosci na cały dzień:)

  • Musze wypróbować 🙂

    http://lifeofangiee.blogspot.com/

  • Zdecydowanie zazdroszczę śniadania!

  • Smacznie 🙂

  • Chyba przerzucę się na późne wstawanie i będę codziennie serwowała sobie śniadanie z Twojego bloga jak już dodasz nowy wpis 😀 Opis i zdjęcia sprawiły, że odważyłabym się pożreć to brownie nawet przy takim upale, gorące, prosto z kokilki i w ogóle w każdej formie – byleby je zjeść 😀

  • Jaki brak skromności? Twoje śniadanie każde jest genialne! 🙂
    http://rankiemwszystkolepsze.blogspot.com/

  • Cukinia na działce rozmiarów już idealnych, nie ma na co czekać 😀

  • u mnie przez okno wpada tylko gorące powietrze i w nocy i nad ranem, huehue :/
    w takim razie odświeżam przepis na cukiniowe brownie jak najprędzej!

  • Cudowna struktura tego ciasta i jak pięknie wyrosło, jesteś wegańską boginią śniadaniową 😀

  • Anonimowy

    Wszystko mam, jutro robię! Chyba umrę uruchamiając piekarnik przez te upały, ale dla takiego brownie warto <3

  • Ależ to cudnie wygląda,3

  • cukinii nie mam, maki kokosowej nie mam…cukinię na będę, mąki raczej nie, a podejrzewam, że ona robi dużo w tym brownie, ale cóż… tak zachwalasz, że nie sposób i się oprzeć 😀

    • Anonimowy

      Wystarczy kupić wiórki kokosowe i zmielić 🙂

    • o i to jest ta dobra myśl, której mi brakowało! dzięki! a akurat wiórek ci u mnie dostatek 😀

  • dokładnie rok temu próbowałam pierwszego w życiu brownie cukiniowego, te Twoje skradło moje serce <3

  • Łaaaaaał, wygląda przepysznie!

  • Wygląda wspaniale, skład boski. Kto tego nie przygotuje, dużo straci 🙂

  • Najlepsze bo wegański, bo z cukinią, bo zjedzone prosto z kokilki 😀
    Też kocham takie poranki- mają swój urok, którego nic nie jest w stanie zastąpić 🙂

  • wygląda wspaniale! skromność jest tu całkiem zbędna 😉

  • Wyglądają naprawdę bardzo apetycznie!

  • Cudnie wygląda !! nabrałam ochoty na brownie :D:D

  • Nigdy nie jadłam wegańskiego brownie 🙂