W wiśniowym towarzystwie, glutenfree.

 Mam sporo wiśni, więc jem i jem, a końca nie widać. Są wyjątkowo smaczne i nie zbyt kwaśne, a połączone wraz z wanilią oraz słodyczą syropu klonowego stanowiły idealny dodatek do dzisiejszych śniadaniowych babeczek, które również nadziałam wiśniami. Były to babeczki bananowe z dużą ilością kakao oraz z kawałkami ulubionej gorzkiej czekolady oraz migdałów. Bez zbędnego cukru z naturalną owocową słodyczą jaką dodaje im dojrzały banan. Lekkie, puszyste, a zarazem zbite – w smaku przypominające czekoladowe brownie. Polecają się na śniadanie i nie tylko 😉
 DSC_051411-horz1
kakaowe babeczki bananowe z gorzką czekoladą, migdałami i wiśniami podane z duszonymi wiśniami z wanilią i syropem klonowym
cocoa banana cupcakes with dark chocolate, almonds and cherries served with stewed cherries with vanilla and maple syrup
 
Składniki:
  • 2 łyżki mąki gryczanej
  • 2-3 łyżki mąki jaglanej
  • łyżka mąki z tapioki bio
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia (bezglutenowy)
  • średni dojrzały banan
  • 1/3 szklanki mleka migdałowego (lub inne roślinne)
  • łyżka kakao
  • kilkanaście posiekanych migdałów
  • 5 wiśni (do nadziania)
  • dowolna ilość gorzkiej czekolady (tu: 92%)
Wymieszać ze sobą suche składniki. Następnie dodać posiekane migdały, rozgniecionego banan oraz mleko migdałowe. Na koniec wmieszać czekoladę. Przełożyć ciasto do foremek na muffinki (tu: silikonowe) – po łyżce, ok. 5 babeczek. Następnie dodać wiśnie do każdej babeczki i zalać resztą ciasta. Piec w 180 stopniach Celsjusza ok 25 – 30 min. Lekko ostudzić i podawać. Smacznego!
wiśnie: garść wydrylowanych wiśni + łyżka syropu klonowego + ziarnka z 1/2 laski wanilii – dusić na średnim ogniu, tak aby nie rozwalić wiśni, ok. 15-20 min.
 Mój komputer jakimś cudem się ożywił, naprawiony i jak na razie działa sprawnie, zobaczymy co dalej… Tymczasem, ja wolę nie siedzieć przed ekranem tylko korzystać z uroków pogody, choć gdy jest tak parno i gorąco to nie potrafię się doszukać plusów (nie można normalnie oddychać, do tego mam katar…) poza tym, że grzeje słońce ;D

Odpowiadam na pytania Aleksandry – bardzo dziękuję za nominację :*
1. Miejsce, które Cię zachwyca to…? Niełatwe pytanie – kocham Polskę, to mój kraj, ale od bardzooo długiego czasu zachwycam się Anglią i to tam też bije moje serducho (nie ze względu na pieniądze…), pewnie znajdzie się jeszcze kilka innych niesamowitych miejsc 🙂
2. Bez jakiej potrawy nie wyobrażasz sobie swojej kuchni? Dlaczego? Bez owsianki. Jakieś 4 lata temu (a może i więcej) zrobiłam swoją pierwszą owsiankę i przepadłam. Mogłam ją jeść nawet dzień w dzień, przecież można skomponować tyle wspaniałych kombinacji! Jest pożywna, zdrowa, do tego szybka i przede wszystkim przepyszna 🙂
3. Morze czy góry? Jak zaargumentujesz swój wybór? Trudno mi powiedzieć, bo bardzo lubię jeździć w góry, zazwyczaj tam bywałam na różnych wycieczkach, ale to chyba szum morza i piasek u stóp są mi bliższe, poczucie relaksu i wyciszenia, tam przyjemniej spędza się wakacyjny czas 🙂
4. Jaki zapach mógłby Ciebie opisać? myślę, że nie jeden – słodki zapach letnich truskawek czy też jesiennych jabłek, orzeźwiającej mięty czy cytryny z kwaśną nutą, zapach kawy – wyrafinowany, pełen aromatu, uzależniający, no i żeby nie było – czosnku też, bo często go jadam, a to… czuć po prostu! 😀
5. Czy masz jakieś ‘dziwne’ nawyki w kuchni, które towarzyszą Ci przy gotowaniu? nie wydaje mi się, żebym robiła coś dziwnego – bo przecież wyjadanie prosto z garnuszka jest normalnym nawykiem, prawda? 🙂
6. Czy gotujesz przy muzyce? Jeśli tak, czy masz swoje ulubione ‘kucharskie’ utwory? nie, bardzo rzadko się zdarza, że słucham muzykę przy gotowaniu
7. Co w ostatnim czasie sprawia Ci najwięcej przyjemności oprócz gotowania? jedzenie :D… czytanie oraz joga
8. Czy istnieją kosmetyki, bez których ‘nie potrafisz żyć’? Jeśli tak, to co to jest? chyba jest to płyn do kąpieli (uwielbiam się kąpać, a co?! 😀 ) oraz perfumy – nie ma to jak dobrze pachnieć 😉
9. Czy chciałabyś zostać milionerką? Jeśli tak, jak spożytkowałabyś te pieniądze? parę razy już ktoś zadawał mi takie pytanie, a ja po dłuższym przemyśleniu mogę stwierdzić, że nie zależy mi na tym by być milionerką, ale jeśli sama sobie na to zapracuję (a może wygram, kto wie..) to będę szczęśliwa, że do tego doszłam i z chęcią podzielę się z rodziną, a tym samym przekazałabym też część dla tych, którzy bardziej potrzebują pieniędzy i oczywiście dla zwierzaków 🙂 (nie, to nie jest sztampowa odpowiedź, żeby chwycić wszystkich za serce, naprawdę bym tak zrobiła… bez komentarza. dziękuję ;)) Poza tym, wydałabym na podróże <3
10. Wolisz słodkości, czy wytrawne potrawy? słodkości, zdecydowanie! a najlepiej z dużą ilością orzechów 😉
11. Co zmieniło się od kiedy założyłaś bloga? długa historia, zmieniło się bardzo wiele (na dobre :)), a więcej można poczytać o tym na starym blogu czy też w jubileuszowych postach 😉

Nie bawię się w nominację, ale jeśli chcecie to śmiało – odpowiedzcie też na pytania powyżej 😉

Miłego dnia!