Zielone gofry i pomarańczowe kluski.

 Za oknem słońce. Aby się jak najszybciej wyłoniło zza chmur próbuję zachęcić je letnimi goframi w kolorach i smakach lata. Co prawda, jeszcze muszę je dopracować, bo wyglądem nie zachwycają, za to w smaku są naprawdę dobre, także już dziś podzielę się przepisem. Mają w sobie zieleń w postaci szpinaku i żółty kolor, którym jest oczywiście banan – zazwyczaj lubi pod wpływem ciepła zmieniać barwę wszelkich placków, naleśników, ciast i gofrów właśnie na nieco brązowe akcenty (tak jak soda). Gofry te nie się są tradycyjnie puszyste, ale za to bardzo chrupiące – taki też był mój zamiar – zrobiłam je z otrąb owsianych oraz mąki owsianej i kukurydzianej. W środku kryje się też aromatyczny cynamon oraz dodający energii i zdrowia proszek z korzenia maca. Podałam je z gorzką czekoladą, migdałami – w całości i w płatkach (uwielbiam chrupać <3) oraz niezwykle gęstym domowym dżemem rabarbar-suszona morela. Całość smakowała wyjątkowo, mam ochotę na jeszcze więcej 🙂

bananowo-szpinakowe gofry z cynamonem i maca podane z gorzką czekoladą 99%, płatkami migdałów i migdałami oraz domowym dżemem rabarbar-suszona morela
banana-spinach waffles with cinnamon and maca served with dark chocolate 99%, almond flakes, almonds and homemade rhubarb-dried apricot jam

Składniki:

  • spora garść świeżego szpinaku
  • 1/2 dużego dojrzałego banana
  • 1/3 szklanki mleka roślinnego (tu: sojowe)
  • cynamon Cejloński
  • łyżeczka proszku z korzenia maca bio
  • 2 łyżki mąki owsianej
  • 2 łyżki mąki kukurydzianej
  • 2 łyżki otrąb owsianych
  • łyżka mielonego (złotego) siemienia lnianego
  • 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia (tu: bezglutenowy)
  • szczypta sody oczyszczonej
  • opcjonalnie: łyżeczka ksylitolu (lub innego cukru/syropu) 

Szpinak dokładnie umyć i zmiksować wraz z mlekiem i bananem. Następnie wymieszać z pozostałymi składnikami – ma wyjść gęste ciasto. Gofrownicę nagrzać i natłuścić olejem (najlepiej kokosowym), nałożyć ciasto i piec gofry ok. 7-10 min. Podawać z dowolnymi dodatkami. Smacznego!

dżem (jedna porcja): 2 łodygi rabarbaru (nie obierać, tylko odciąć końce) + 3 suszone morele (niesiarkowane!), 1/2 łyżeczki ksylitolu – dusić na małym ogniu do powstania musu
 Kolejna propozycja obiadowa? Czemu nie! 🙂 Zrobiłam wczoraj kluseczki z przepisu Eryka z bloga ErVegan – są genialne! Podałam je wraz z smażonym bakłażanem z pomidorem i posypałam całość prażonym sezamem.

 Sporo tych batatów ostatnio u mnie w rożnych daniach. Na razie chyba mała przerwa, bo wszystkie już zjadłam 😀 Choć pewnie w sklepie nie przejdę obok nich obojętnie, oczywiście jak będę w okazyjnej cenie 🙂

batatowe kopytka podane z smażonym bakłażanem z pomidorem i prażonym sezamem
sweet potato dumplings with fried abergine with tomato and toasted sesame seeds
Połowę dużego bakłażana obmyć, pokroić w kostkę, przyprawić solą i pieprzem – usmażyć wraz z ząbkiem czosnku na oleju. Ma być dokładnie podsmażony, złoto-brązowy. Pod koniec dodać pokrojonego pomidora (tu: malinowy) i przyprawić słodką wędzoną papryką. Dusić jeszcze chwilę do uzyskania konsystencji sosu. Podawać z kopytkami. Smacznego!
 Dziś do szkoły wracam! Nieee, nie stęskniłam się po.. 3 dniach! 😀 Zaraz jadę na ostatnie powtórki, nauczyciele zawsze służą pomocą. Poza tym, myślę, że idzie mi całkiem nieźle. Jeszcze 4 dni…
 Mam zamiar upolować dziś szparagi! 😀 Rabarbar już w słoiku zamknęłam, powstał przepyszny dżem, ale o tym wkrótce 😉 Uwielbiam ten czas kiedy nachodzi sezon najlepszych warzyw i owoców.

Udanego czwartku!