Pęczakowy krem i zdrowe zapiekanki.

 Dziś na śniadanie zapomniana przeze mnie kasza – jęczmienna, pęczak. Zjadłam ją w formie gęstego, słodkiego kremu. Smaki jakie w niej ukryłam to marchew, banan oraz kokos. Idealnie zgrane trio! Przyprawione aromatycznym cynamonem z karmelową nutą korzenia maca. Podane z naturalnymi chrupiącymi chipsami bananowymi oraz obłędnym musem z orzechów laskowych. Uwielbiam kiedy z miseczki dochodzą takie zapachy! 🙂

pęczakowy krem marchew-kokos-banan z cynamonem i maca podany z musem z orzechów laskowych oraz chipsami bananowymi
pearl barley carrot-coconut-banana cream with cinnamon and maca served with hazelnut mousse and banana chips
Składniki:
  • 4 łyżki kaszy jęczmiennej pęczak
  • szklanka wody
  • 1/3 szklanki mleka owsianego
  • cynamon (tu: Cejloński)
  • 5 łyżek mleczka kokosowego
  • kopiasta łyżeczka wiórek kokosowych
  • łyżeczka cukru kokosowego
  • łyżeczka proszku z korzenia maca
  • dojrzały banan
  • marchew starta na tarce
Kaszę najlepiej ugotować poprzedniego dnia, wieczorem – ostudzić i wstawić na noc do lodówki. Rano dodać pozostałe składniki i wszystko bardzo dokładnie zmiksować. Przełożyć do miseczki i podawać z dowolnymi dodatkami. Smacznego!
 Lubicie zapiekanki? Ja muszę przyznać, że bardzo rzadko je jadam. Wczoraj jednak postanowiłam stworzyć zdrowszą i oczywiście wegańską wersję. Wykorzystałam identyczne składniki jak te, z którymi przygotowałam makaron z poprzedniego wpisu. Najpierw wszystko usmażyłam (dodatkowo z startą marchewką), przełożyłam na bułkę i do piekarnika na 200 stopni ok. 15 – 20 min. Całość posypałam wegańskim serem czyt. płatkami drożdżowymi 😉 Chrupiące i smaczne, polecam!

orkiszowe zapiekanki z szpinakiem, marchewką, pieczarkami oraz suszonymi pomidorami posypane płatkami drożdżowymi i pestkami dyni
baked spelt bun with spinach, carrot, mushrooms and dried tomatoes sprinkled with yeast flakes and pumpkin seeds

Czas ostatnio mija mi zdecydowanie zbyt szybko! Mamy wolne, więc pewnie dlatego. Korzystam z niego jak najlepiej mogę, ale bez jakiś wielkich szaleństw – po mojemu, spokojnie i przyjemnie 🙂 … Może by tak wypad do kina?! Jestem na TAK 🙂 Miłego czwartku!